Rozmowa z dr Łukaszem Jasiną. Byłym rzecznikiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a obecnie kandydatem na radnego do Rady Miasta w Hrubieszowie.Konkretnie: Łukasz, bo chyba nie będziemy sobie „panować”, znamy się jeszcze z czasów liceum, kiedy to jeździliśmy razem na te same olimpiady historyczne, co skłoniło Cię do podjęcia decyzji o kandydowaniu w nadchodzących na radnego do Rady Miasta Hrubieszowa?Ł. Jasina : To przede wszystkim poczucie obowiązku wobec swojego rodzinnego miasta i próba robienia prawdziwej polityki, z której naprawdę wynika coś dla ludzi. Uważam też, że jeżeli zaczyna się działalność w jakiejkolwiek polityce to powinna to być ta, która jest najbardziej zauważalna i najbardziej sprawdza nas wszystkich - czyli samorządowa. A że jestem z Hrubieszowa to i z tym wybór także jest oczywisty.
Konkretnie: Biorąc pod uwagę ostatnie lata nie znam żadnego hrubieszowianina, który by pełnił bardziej eksponowaną i prestiżową funkcję w administracji ( dr Łukasz Jasina był rzecznikiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych). Powiedz na ile zdobyte doświadczenie i w sumie też kontakty w „szerokim świecie” da się przełożyć na lokalną pracę u podstaw? Może to być tzw. „gamechanger” w postrzeganiu roli samorządu? Chodzi mi o to, że najczęściej
z samorządu ludzie wyruszają w kierunku tej większej polityki a nie odwrotnie. Myślę, że odwrócenie tego kierunku może być co najmniej ciekawe.Ł. Jasina: Dzięki za komplement - rozpoznawalność ma swoje wady zalety. Nie można też mówić, że przechodzę od polityki krajowej do samorządowej. Brałem w niej udział, ale nie jako polityk ale wyższy urzędnik. To trochę inny sposób spojrzenia na politykę - choć w naszym kraju coraz mniej szanowany - przez to że polityką staje się niemalże wszystko. Na świecie jest z tym różnie. Raz idzie się z samorządu do góry, a raz z polityki krajowej w dół. Każdy z nas ma kompetencje i bardzo chciałbym aby moje doświadczenie i zrozumienie świata przydało się mojemu miastu. Jeśli uda się przekazać mojemu miastu mój dorobek i wzmocnić jego dorobek to może ktoś uzna to za dobry przykład. Inaczej niż z wieloma kandydatami wysyłanymi do samorządów przez wielkich polityków - mnie nikt nie wysyła. Wracam do niej sam.
Konkretnie: Z Warszawą rozstajesz się na stałe czy też planujesz łączyć stolicę
z Hrubieszowem?Ł. Jasina: Na razie planuję oba miasta łączyć, choć brak interesujących stacjonarnych propozycji zawodowych w stolicy spowoduje pewnie, że będę w Hrubieszowie częściej niż w Warszawie.
Konkretnie: A może to jest to takie trochę staszicowskie „spłacanie długu” wobec lokalnej społeczności? Byłoby to wręcz modelowe. Powrót po latach zdobywania nauki
i doświadczenia na rodzinną ziemię i wykorzystanie tego poprzez pracę w samorządzie? Wcześniej w różnych wywiadach często powtarzałeś, że jesteś „chłopak z Hrubieszowa” i to z dumą a nie z dozą jakiegoś zakłopotania czy też kompleksów.Ł. Jasina: Bo nigdy się Hrubieszowa nie wstydziłem. Stąd jestem i tego nie zmienię. Naprawdę nie ma powodu by mieć kompleksy. W Hrubieszowie żyje się niełatwo, ale w niewielu miejscach na świecie małe miasteczka są łatwe. Tym bardziej trzeba docenić nasze osiągnięcia.
Konkretnie: Jako rzecznik MSZ miałeś nie raz w swojej pracy „na warsztacie” stosunki polsko – ukraińskie. Na ile wg Ciebie położenie geograficzne Hrubieszowa to szansa, a na ile zagrożenie? Czy widzisz tutaj jakieś nowe możliwości, które dotąd ?Ł Jasina: Położenie Hrubieszowa to wyłącznie podstawa do sukcesu. I to widać. Nasze miasto zachowało się jak mało kto w czasie gdy przez przejście w. Zosinie podążały tłumy uchodźców. Możliwości są cięgle te same nasz rząd musi tylko takich ludzi jak my mocniej wspierać
bo niestety bywa z tym różnie.
Konkretnie: Czy masz już może jakieś konkretne plany do wdrożenia w razie sukcesu wyborczego?Ł. Jasina: Tak, wzmocnić promocję i współpracę międzynarodową. No i zająć się problemami mojego okręgu w którym się zresztą wychowałem. To ze mamy tam już „Rossmana”
czy „Biedronkę” to nie znaczy że jest różowo.
Konkretnie: A polityka? Ta w tym krajowym wydaniu: potrzebna jest na szczeblu samorządowym czy też to zbędny balast? Co o tym myślisz?Ł. Jasina: Polityka to emocja i zawsze będzie istniała . Byleby tylko z niej coś wynikało dla mieszkańców.