Logo
"Niezależne media to fundament wolności i demokracji.
Konkretnie po to, abyś Ty mógł mieć własne zdanie."
← POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
Opublikowano: 9.12.2025

Trzech starostów i zero ogrzewania. Rolniczak na zdalnym.

Zdjęcie

Kiedyś w polskiej telewizji sporą popularnością cieszyła się czeska bajka „Pat i Mat”. Bohaterami było dwóch nieudaczników, którzy podejmowali się różnych prac kończących się spektakularną klapą. Gdyby dziś dostali zlecenie na remont Zespołu Szkół nr 4 w Hrubieszowie („Rolniczak”), efekt mógłby wyglądać znajomo: dużo ruchu, sporo hałasu i wrażenie, że plan powstał już
w trakcie realizacji.

Byłoby to nawet zabawne, gdyby nie dotyczyło szkoły, uczniów i zimy.

W okresie wakacyjnym starostwo powiatowe podpisało umowę na remont Zespołu Szkół nr 4 w Hrubieszowie. Z zapowiedzi wynikało, że prace obejmą głównie termomodernizację: docieplenie i wymianę źródła ogrzewania. I tu pojawia się pierwszy poważny znak zapytania. Dlaczego kluczowe roboty nie zostały zaplanowane tak, by maksymalnie wykorzystać okres wakacyjny?

W umowie termin wymiany źródła ogrzewania wyznaczono na 15 grudnia 2025 roku — czyli środek sezonu grzewczego. To nie jest drobny detal, tylko decyzja, która uderza w normalne funkcjonowanie szkoły. Z informacji przekazywanych przez rodziców i pracowników wynika, że obecnie remont trwa, a ogrzewania w budynku nie ma. Pojawiają się też sygnały, że nowy piec nie został jeszcze zamówiony. W przypadku dużego obiektu nie jest to sprzęt, który da się „załatwić z półki” z dnia na dzień. Przecież ktoś tę umowę musiał sporządzić. Mało tego! W starostwie zapewne są jacyś prawnicy, którzy czuwają nad prawidłowością umów zawieranych przez urząd. Naprawdę nikomu nie przyszło do głowy, że wymiana pieca w szkole w środku sezonu grzewczego to nie jest najlepszy pomysł? Można z dużą dozą prawdopodobieństwa zakładać, że nawet Pat i Mat by tego nie wymyślili. Ale w hrubieszowskim starostwie starostów jest aż trzech! Zatem dali radę jak się okazuje.

Zamiast rozpocząć od zapewnienia nowego źródła ciepła, zdemontowano stare, nie zabezpieczając ciągłości ogrzewania. Efekt? Uczniowie zostali przeniesieni na nauczanie zdalne, o którym — jak relacjonują rodzice — dowiadują się często z wiadomości wysyłanych dzień wcześniej. Rozważa się przeniesienie części zajęć do Zespołu Szkół nr 1, jednak tam również prowadzone są prace, a szkoła musi w pierwszej kolejności zadbać o własną organizację nauki. W tak newralgicznym obszarze jak ogrzewanie szkoły harmonogram powinien zaczynać się od zapewnienia ciągłości źródła ciepła, a nie demontażu bez zabezpieczenia alternatywy

Najbardziej niepokojące jest to, że w styczniu uczniowie najstarszych roczników mają zdawać egzaminy zawodowe, a zdalne nauczanie ustalono do 15 stycznia 2026 roku. Trudno uznać taki stan rzeczy za „uboczną niedogodność remontu”. To realne zagrożenie dla procesu kształcenia i bezpieczeństwa pracy w placówce.

O sprawie zostały już powiadomione kuratorium oświaty oraz inspekcja pracy. Czekamy na wyniki kontroli i będziemy informować, jakie działania podejmie organ prowadzący, aby przywrócić normalne warunki nauki.