Podwyżki zatwierdzone! Burmistrz i Rada przeciwko mieszkańcom.
Na dzisiejszej (21.11.2024 r.) sesji Rady Miasta w Hrubieszowie radni stosunkiem głosów 9 za podjęciem uchwały, 4 przeciw i 1 wstrzymujący się uchwalili, że opłata za śmieci będzie wynosiła 11,50 zł za każdy metr sześcienny zużytej wody. Przeciwko tej uchwale byli radni: Agnieszka Mięczak, Józef Bojarczuk, Jerzy Flisiuk, Marta Mielniczek. Wstrzymał się radny Mateusz Drejs. Reszta rady bezrefleksyjnie przychyliła się do pomysłu burmistrz Majewskiej.
W długim uzasadnieniu podejmowanej uchwały burmistrz Majewska próbowała udowodnić, że ma rację. W pierwszej kolejności wskazała, że od 2019 roku nie było podwyżek opłat za śmieci. Cały czas obowiązywała stawka 21 złotych (mówimy o kwotach za odpady segregowane i tymi będziemy się posługiwać, żeby dodatkowo nie gmatwać przekazu). Miasto z tego powodu corocznie musiało „ dokładać do śmieci” niemałe kwoty, finalnie jak wskazała pani burmistrz, 2 miliony złotych w roku 2024. Oczywiście nie jest to mała kwota. Nikt rozsądny z tym dyskutować nie będzie. Ale ta kwota nie wzięła się z kosmosu. Jest efektem zaniedbań z w tym zakresie. Zaniedbań pani burmistrz Majewskiej oczywiście. Tłumaczenia, że podwyżek nie było, bo ”dbała o dobro mieszkańców, bo pandemia i wojna” można włożyć między bajki. Powodem była reelekcja na kolejną kadencję. Ciężko by było wygrać wybory, nawet z niewybieralnymi kontrkandydatami jak w tegorocznych wyborach podnosząc opłaty. Oczywiste jest, że gminy nie mogą zarabiać na opłatach za śmieci. Oczywistym jest, że to kosztuje. Ale nie można w całości tej opłaty przenosić na mieszkańców. Co burmistrz Majewska zrobiła przez całą swoją kadencję poprzednią i obecną, żeby te opłaty dla mieszkańców były jak najniższe? NIC. Każdy co roku ogłaszany przetarg na odbiór odpadów wygrywany prze PGKiM był tak skalkulowany, że zakładano dokładanie do odbioru śmieci z budżetu miasta. Mało tego. Tegoroczny przetarg również z takim założeniem został ogłoszony. Dopiero na w komisjach przed sesją i na samej sesji można się było dowiedzieć, że kwota z przetargu będzie zbyt mała. Ale pani burmistrz założyła, że radni tak podejmą tą kontrowersyjną uchwałę. Brak podwyżek nie miał miejsca jedynie w mieście Hrubieszów. Poza tym stawka 21 zł wcale nie jest małą stawką. A teraz będzie mniej więcej 34,50 zł. Żeby „system się bilansował” musiałaby być opłata na poziomie 38 zł. NGDZIE, ale to NIGDZIE w naszym regionie nie ma takich stawek. Tomaszów Lubelski, gdzie jest obecnie najdrożej ma stawki w wysokości 30 zł. Pozostałe miasta i gminy mają kwoty w granicach 20 – 25 zł. Czyli da się. Da się nie zdzierać z mieszkańców.
Nowa metoda naliczania opłat za śmieci ma w ocenie władz miasta uszczelnić system poboru opłat. Dotychczasowa metoda się nie sprawdza. Mieszkańcy oszukują na deklaracjach, wpisują mniejszą liczbę osób faktycznie zamieszkujących dane gospodarstwo. Czy naprawdę od razu w związku tym trzeba zmieniać metodę? Jakie czynności podjęte zostały, żeby egzekwować prawidłowość składanych deklaracji?
Pani burmistrz wskazała, że metoda „od zużytej wody” jest ustawową metodą i może z niej korzystać. Owszem. Jest i może. Metodę naliczania opłat za odpady od zużytej wody próbowało wprowadzać sporo miast, ale znacznie mniej ją wdrożyło. Na przeszkodzie stawał albo opór radnych, albo niechęć mieszkańców, albo zastrzeżenia organów nadzoru. Niejednomyślność oceny zasad naliczania opłat przez sądy, wojewodów i instytucje nadzoru samorządów była często głównym czynnikiem zniechęcającym do sięgnięcia po metodę od wody. Ale nie w Hrubieszowie. Na zadane sobie pytanie: jak ma się zużycie wody do śmieci pani burmistrz sobie odpowiedziała: „NIJAK”. Tu zgodzić się należy. Nie może zatem zarzucić, że zewsząd jedynie krytyka i jad.
Niemal każdy z użytych przez panią burmistrz argumentów podczas jej wystąpienia przed podjęciem uchwały da się obalić. Jedynie dwa są zasadne : metoda „od zużywanej wody” ma się nijak do śmieci oraz to, że miasto nie ma pieniędzy. Niestety burmistrzem w poprzedniej kadencji była ona sama, więc nie bardzo da się tu zrzucić winę na kogoś innego. Tyradę aprobującą stanowisko pani burmistrz wygłoszoną przez radnego Cisło da się streścić w następujący sposób: czy podoba mu się nowa metoda? Nie. Czy zagłosuje za? Tak.
Tak jak to wcześniej było zapowiadane uchwała zostanie zaskarżona do WSA jako naruszająca interes mieszkańców. W sądzie zatem okaże się kto ma rację. Nie ma innego wyjścia. Konsultacje społeczne przed podjęciem uchwały tak ważnej dla mieszkańców Hrubieszowa to dla pani burmistrz zbędne ceregiele. Ma swoich radnych to po co jej konsultacje? Konsultacje przeprowadzała z innymi samorządami. To jej wystarczy. Dopiero jak przedsiębiorcy pojawili się na komisjach przed sesją i wyrazili swój sprzeciw wobec planowanych uchwał o podwyżkach opłat ich dotyczących zreflektowała się i zmniejszyła te opłaty. Mieszkańcy w sprawie śmieci muszą poradzić sobie sami. Zatem skarga na tę uchwałę zostanie złożona. Skoro władza nie potrafi rozmawiać z mieszkańcami musi to za władzę zrobić sąd.
