Logo
"Niezależne media to fundament wolności i demokracji.
Konkretnie po to, abyś Ty mógł mieć własne zdanie."
← POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
Opublikowano: 5.02.2026

NSA ostatecznie zdecydował – starosta ma oddać powiatowi hrubieszowskiemu ponad 2 miliony złotych

Zdjęcie

W dniu 4 lutego 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie I GSK 544/23 oddalił skargę kasacyjną złożoną przez powiat hrubieszowski. W związku z popełnionym przestępstwem powiat hrubieszowski zmuszony był zwrócić otrzymaną dotację na budowę drogi. Powiat hrubieszowski dokonał zwrotu dotacji na rachunek Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie za wykonaną w 2015 r. przebudowę drogi powiatowej nr 3429L Adelina – Mircze – Kryłów w łącznej kwocie 6.442.536,75 zł w tym kwotę udzielonej dotacji – 4.068.669,75 zł oraz odsetki – 2.247.293,00 zł. I właśnie o te odsetki chodzi. Przestępstwo polegało na fałszowaniu dokumentacji projektowej, za co starosta Józef Kuropatwo oraz wicestarosta Leszek Czerwonka zostali najpierw skazani na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, a następnie kara to została w wyniku apelacji zamieniona na warunkowe umorzenie postępowania.

Zmiana kary dla ówczesnych starostów nie spowodowała jednak, że przestępstwa nie było. W dodatku właśnie to przestępstwo spowodowało konieczność zwrotu dotacji z odsetkami. Jeżeli chodzi o samą dotację (4 mln zł) to tutaj sprawa większych problemów nie budzi. Dostał powiat 4 mln oddał 4 mln. Sprawa zamknięta. To znaczy byłaby zamknięta gdyby nie fakt, że trzeba było jeszcze w skutek przestępczej działalności oddać dodatkowo z kasy powiatu 2.247.293 zł: Dwa miliony dwieście czterdzieści siedem tysięcy dwieście dziewięćdziesiąt trzy złote. A to zgodnie z ustawą z dnia 20 stycznia 2011 roku o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa oraz innych przepisów takie działanie to jednoznaczne wyrządzenie szkody powiatowi hrubieszowskiemu przez Józefa Kuropatwę.

Zwrotu dotacji dokonała ówczesna starosta Aneta Karpiuk. Józef Kuropatwa był wówczas „jedynie” przewodniczącym rady. Sprawa ciągnęła się bardzo długo. Różne wykręty i fikołki prawne stosowano byle tylko nie trzeba było zwracać odsetek. Wczorajszy wyrok NSA w Warszawie definitywnie kończy sprawę. Odsetki trzeba oddać. I tu dochodzimy do sytuacji kuriozalnej. Otóż zobowiązanym do żądania zwrotu zapłaconych przez powiat odsetek od Józefa Kuropatwy jest nie kto inny jak Józef Kuropatwa. No może nie tylko on, bo na całym zarządzie powiatu ten obowiązek spoczywa – na wszystkich trzech starostach oraz pozostałych członkach zarządu. Czy zarząd powiatu takie żądanie wystosuje? Zapewne. Pewnie jutro z samego rana bo dzisiaj już późno. Ale sarkazm na bok.

Co ta kuriozalna sprawa oznacza? Teraz uruchamia się cały mechanizm. Skoro Powiat (jako instytucja) zapłacił karę za błędy urzędnika, a ten błąd był przestępstwem umyślnym (potwierdzonym wyrokiem karnym), to Powiat ma prawny obowiązek zażądać od sprawcy zwrotu tych pieniędzy. Otóż oznacza, że w przypadku gdy zarząd powiatu nie wystąpi o zwrot na rzecz powiatu hrubieszowskiego kwoty 2.247.293 zł to będzie to niedopełnienie obowiązków. A to już sprawa dla prokuratury. Ponadto Regionalna Izba Obrachunkowa również powinna tu czuwać, bo brak w kasie powiatu 2.247.293 zł to naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Kto zatem może w tak absurdalnej sytuacji  zadbać o mieszkańców powiatu hrubieszowskiego?  Teoretycznie rada powiatu. Jednakże nie po to Józef Kuropatwa tak zręcznie zmontował swoją „tęczową koalicję” żeby teraz oddawać z własnej kieszeni ponad 2 miliony złotych. To o to właśnie w tym wszystkim chodziło. Tak to rozegrać, żeby nie oddawać tych pieniędzy. Niestety. Na przeszkodzie stanął Naczelny Sąd Administracyjny. Co teraz zrobi „tęczowa koalicja” ostatnio wzmocniona dodatkowym głosem radnego Matelskiego, który dziwnym trafem po otrzymaniu posady w hrubieszowskim PUP nagle zaczął głosować ramię w ramię z Józefem Kuropatwą? Na szpital pieniędzy nie ma – jako lekarstwo proponuje się częściową prywatyzację przychodni. Na niepełnosprawne dzieci w PZPSW w Hrubieszowie nie ma. Jest za to na trzeciego (oczywiście zbędnego) starostę. Te pieniądze mają wrócić do budżetu powiatu. I nie ma tu żadnych kwestii spornych czy też wątpliwości prawnych. Mają wrócić i kropka. Jeżeli koalicja w dalszym ciągu ma zamiar ślepo wykonywać polecenia starosty to jest współwinna braku tych pieniędzy w budżecie.                Odwołanie starosty to jedyne słuszne rozwiązanie. Przecież sam siebie nie pozwie o zwrot tych pieniędzy. To jest moment próby dla radnych. Jeśli Rada nie podejmie uchwały o odwołaniu starosty lub przynajmniej o dochodzeniu roszczeń od Starosty (i nie wyznaczy pełnomocnika do tej sprawy), radni mogą narazić się na zarzut działania na szkodę interesu publicznego.

W normalnym trybie, w ciągu najbliższych dni do starosty powinno trafić wezwanie do zapłaty wystosowane przez Powiat. Jeśli nie trafi – sprawą powinna zająć się prokuratura pod kątem niedopełnienia obowiązków przez Zarząd Powiatu (art. 231 kk).