Logo
"Niezależne media to fundament wolności i demokracji.
Konkretnie po to, abyś Ty mógł mieć własne zdanie."
← POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
Opublikowano: 7.09.2024

Jakie będą konsekwencje postawienia po raz kolejny zarzutów staroście Józefowi K.?

Zdjęcie

W normalnych warunkach człowiek na stanowisku z woli wyborców po postawieniu zarzutów
(w wypadku Józefa K. już po raz kolejny) sam rezygnuje ze stanowiska do czasu prawomocnego zakończenia sprawy.

W normalnych warunkach koalicjanci, którzy wybrali takiego człowieka na starostę, gdy ten sam nie zechce zachować się przynajmniej honorowo sami go odwołują.

W normalnych warunkach…. No właśnie. Tyle, że te warunki normalne nie są.

Jak już wcześniej o tym pisaliśmy w „Kulisach powstawania tęczowej koalicji” obecnie rządząca powiatem hrubieszowskim koalicja „normalna” nie jest. Zwyczajnie została przez Józefa K. kupiona pieniędzmi wyborców poprzez umiejętne rozdzielenie stanowisk. Sam Józef K. nigdy nie zrezygnuje z bycia starostą. Zbyt wiele ma do stracenia. O wiele trudniej wówczas będzie mu wywierać swoje prywatne zemsty na ludziach, którzy ośmielili mu się przeciwstawić. Nie ma na to szans. Sam nie zrezygnuje.

Czy koalicjanci wreszcie się opamiętają? Równie mało prawdopodobne, ale szanse na to są. Na radnych wybranych z list PiS, którzy następnie natychmiast zmienili swoją orientację
( Maria Małek i obecny wicestarosta Radosław Maksymowicz) nie ma co liczyć. Józef K. jest obecnie ich jedyną opcją. Bez niego nie mają co liczyć na żadne intratne posady o ile jakiekolwiek w ogóle. Dwóch radnych z PiR pod protektoratem burmistrz Marty Majewskiej? Również małe szanse. Zarówno trzeci i zarazem całkowicie zbędny starosta Marek Poznański oraz członek zarządu Damian Szaruga nie zdobędą się na porzucenie swoich posad. Ten drugi prędzej, bo jest „jedynie” członkiem zarządu, nie na etacie sowicie opłacanym publicznymi pieniędzmi. Pierwszy natomiast, dodatkowo skoligacony z Józefem K. więzami rodzinnymi nie porzuci sam z siebie intratnej posady.

Radni z Inicjatywy Samorządowej? Tu również małe szanse.  Również zostali kupieni stanowiskami, poza radnym Dariuszem Fornalem, który jest w opozycji. Przewodniczący Rady Powiatu Robert Palichleb jak się okazuje wiernie realizuje wolę Józefa K. Dobitnym tego przykładem jest choćby głosowanie w sprawie zamiaru likwidacji biblioteki powiatowej.
Do ostatniej chwili czekał z wduszeniem przycisku i to właśnie jego głos przeważył, że ta haniebna uchwała została podjęta. Podobnych grzechów pan przewodniczący ma na sumieniu więcej,
a kadencja niedawno dopiero się rozpoczęła. Radna Danuta Muzyczka niby się wstrzymała od głosowania w sprawie likwidacji biblioteki, ale doskonale wiedziała, że wstrzymując się od głosowania działa zgodnie z linią przyjętą przez Józefa K. Dlaczego nie wstrzymała się przy głosowaniu za utworzeniem stanowiska trzeciego zbędnego starosty? To jest oczywiste marnotrawienie publicznych pieniędzy. Likwidacja biblioteki to oczywista szkoda dla mieszkańców powiatu. Nie, na Inicjatywę Samorządową liczyć nie można.

Na kogo zatem, poza radnymi z opozycji, można liczyć?

Na radnych z PSL. Tak dokładnie. Jedyna nadzieja, że pozbędą się wreszcie tego szkodnika
i rozpoczną nowe otwarcie. Dadzą temu powiatowi wreszcie odetchnąć po prawie 20 latach rządów Józefa K.

Na tegorocznych dożynkach powiatowych w Werbkowicach Józef K. stwierdził, że obecna sytuacja i stawianie mu przez prokuraturę zarzutów w „sprawie śmieciowej” to „działanie polityczne”, za to że „on wybudował drogę” chcą od niego pieniędzy, a jego samego „chcą zniszczyć, bo jest z PSL”

Nie pan, panie Józefie K., wybudował drogę. Drogę wybudował Powiat Hrubieszowski. Publicznymi pieniędzmi. Pana obowiązkiem było jedynie dopilnować, żeby to zostało zrobione jak najlepiej. Tak pan to dopilnował, że trzeba było zwracać dotację i dodatkowo odsetki. Ponad dwa miliony złotych więcej ta droga kosztowała przez pana nieudolność i niedopełnienie obowiązków! Już sam ten fakt dyskwalifikuje pana do bycia starostą, a co dopiero kolejne stawianie zarzutów przez prokuraturę. Nikt też nie chce pana „niszczyć” ze względu na przynależność polityczną. Doskonale przecież wiadomo, że wszelka dyskryminacja ze względu na poglądy polityczne, wyznanie religijne, płeć, rasę jest przez naszą Konstytucję zabroniona. Dla zdecydowanej większości mieszkańców powiatu starostą pewnie mógłby być „pejsaty murzyn wierzący w potwora spaghetii należący do partii Wielbicieli Koziołka Matołka” byle tylko gwarantował bezpieczeństwo i rozwój Powiatu Hrubieszowskiego. Nie, to nie przynależność do PSL jest tu problemem.

Działaniem politycznym natomiast, panie Józefie K. to jest fakt, że te zarzuty są dopiero teraz. Tyle lat trzeba było na to czekać. I to o dziwo właśnie wtedy zostały postawione,  gdy na szczeblu krajowym PSL jest u władzy. Może wreszcie „góra partyjna” przejrzała na oczy i widzi jak destrukcyjny wpływ ma Józef K. na życie prawie 70 tysięcy mieszkańców powiatu hrubieszowskiego. Powiatu przygranicznego, powiatu sąsiadującego z krajem ogarniętym wojną. Powiatu, który w obecnej rzeczywistości powinien być zarządzany modelowo, być wzorem dla innych powiatów. Tymczasem mamy to co mamy.

Może niezbędna jest tu interwencja Krzysztofa Hetmana i Władysława Kosiniaka- Kamysza? Przecież ten człowiek Wam w oczywisty sposób szkodzi. Naprawdę przez prawie 20 lat nie znalazł się w PSL-u człowiek godny pełnienia funkcji starosty? Lokalny watażka stoi wyżej niż bezpieczeństwo i dobro prawie 70 tysięcy mieszkańców?

Zapewne sześcioro radnych opozycji podejmie próbę odwołania Józefa K. z funkcji starosty. Arytmetyka jest jednak nieubłagana. Głosów będzie zbyt mało. Zbyt mało uczciwych ludzi, którzy na uwadze mają nie swój prywatny interes, ale dobro mieszkańców Powiatu Hrubieszowskiego.

Jak to się dalej potoczy? O tym będziemy Was informować. Zaglądajcie na nasz profil na fb oraz na www.konkretnie.com.pl