Logo
"Niezależne media to fundament wolności i demokracji.
Konkretnie po to, abyś Ty mógł mieć własne zdanie."
← POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
Opublikowano: 4.07.2025

Burmistrz Hrubieszowa Marta M. z wyrokiem!

Zdjęcie

Sąd Rejonowy w Hrubieszowie II Wydział Karny uznał burmistrz Hrubieszowa Martę M. winną popełnienia przestępstwa z art. 212 § 2 kodeksu karnego (zniesławienie za pomocą środków masowego przekazu).

Jednocześnie Sąd warunkowo umorzył postępowanie wobec Marty M. określając okres próby na rok. Ponadto winna musi zapłacić koszty postępowania sądowego oraz 300 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Postępowanie toczyło się z oskarżenia prywatnego, a sam wyrok jeszcze prawomocny nie jest.

Choć postępowanie zostało warunkowo umorzone na okres próby jednego roku, oznacza to, że sąd stwierdził winę burmistrz. Nie jest to uniewinnienie. W myśl art. 66 § 1 k.k. sąd może warunkowo umorzyć postępowanie tylko wtedy, gdy okoliczności czynu nie budzą wątpliwości,
a sprawca jest winny, choć z uwagi na okoliczności zasługuje na szansę poprawy. Można zatem żywić nadzieję, że przynajmniej przez rok pani burmistrz będzie zachowywać się tak jak wymaga tego powaga piastowanego przez nią urzędu. Gdy tych warunków nie dotrzyma wówczas będzie działać w warunkach recydywy. Zatem szanse są naprawdę spore. Dobre i to.

Niestety w lokalnych mediach daremnie można szukać krytycznego przekazu odnośnie poczynań hrubieszowskiego magistratu i choćby wzmianki o tym. Tak samo było w przypadku zatrudniania osoby skazanej na kierowniczym stanowisku w HOSiR. Zamiast rzetelnej informacji, prezentowane są wyłącznie pozytywne treści dotyczące pani burmistrz i nieustająca „propaganda sukcesu”. Ta kwestia wymaga wyjaśnienia i z taką inicjatywą jako redakcja Konkretnie wyjdziemy już na początku przyszłego tygodnia.

Jeżeli chodzi o referendum i przekaz z nim związany również nie jest lepiej. Inicjatorzy referendum są publicznie przedstawiani jako „tajemnicze siły” czy „polityczni wichrzyciele”. Brakuje jeszcze tylko informacji, że referendum oznacza przejęcie władzy przez „marynarza” (tak bowiem środowisko związane z burmistrz Hrubieszowa określa jednego z jej przeciwników) i mamy naprawdę wysokiej próby fikołek manipulacyjny.

Zamiast standardów cywilizowanych i merytorycznego obalenia zarzutów, które doprowadziły do referendum są jakieś plakaty i naklejki rozwieszane po mieście nawołujące do jego bojkotu.  Nawet jąkając się, pani burmistrz nie odnosi się do zatrudniania rodziny
w placówkach podległych miastu. Możemy jedynie usłyszeć o sukcesach albo o politycznej zawiści. Żadnemu z doczasowych burmistrzów Hrubieszowa nepotyzmu zarzucić się nie da. Pani burmistrz i w tym jest pionierką. Jest jak plaga – niczym te gąsienice co znowu atakują nasze miasto.

Zatem czy w warunkach „hrubieszowskiej demokracji” możliwa jest uczciwa debata publiczna bez dostępu do pełnej informacji i w warunkach, które z obiektywizmem mają niewiele wspólnego?

Referendum to narzędzie obywatelskie. Prawo do wyrażenia opinii w sprawie odwołania burmistrza przysługuje każdemu wyborcy – niezależnie od preferencji. Nie wystarczy nazwać organizatorów referendum „tchórzami”, bo nie przyszli na organizowaną na sesji dyskusję o stanie miasta. Co to ma wspólnego z debatą?

Otóż referendum jest w sprawie odwołania burmistrz i rady miejskiej. Jedynie to i nic więcej. Referendum to nie forma promocji kogokolwiek, a podstawowe narzędzie demokracji bezpośredniej. Jeżeli referendum będzie skuteczne, odbędą się przedterminowe wybory. Dopiero wtedy mieszkańcy Hrubieszowa zdecydują komu powierzyć władzę. Swoją drogą pani burmistrz powinna podziękować opatrzności za to, że akurat tak wyśmiewany „marynarz” znalazł się jako jeden z trojga kandydatów na fotel burmistrza Hrubieszowa w ostatnich wyborach. Trudno wskazać kogoś bardziej niewybieralnego niż on. No może jedynie „dwugodzinny” prezydent, ale jednak nie. Nawet on nie.

Pamiętajcie: 20 lipca 2025 roku możecie sprawić, że Hrubieszów odzyska szanse na normalność.

IDĘ NA REFERENDUM !